sobota, 21 września 2013

Rozdział I

Rozdział I


Hej. Mam na imię Vanessa i mieszkałam w Hiszpanii ale mojego tatę przenieśli do Buenos Aires w Argentynie. Nie mam mamy ale to długa historia. Moją pasją jest muzyka. Gram na gitarze od kąt skończyłam 7 lat. Kocham śpiewać oraz umiem trochę tańczyć ale nie za dobrze. Teraz może opowiem trochę o swoim wyglądzie. Otóż mam długie brązowe włosy które czasami wiążę w kucyk lub warkocz albo też inne fryzury. Mój styl jest taki bardziej na luzie czyli spodnie, spodenki, topy, wisiorki, nie przepadam za noszeniem sukienek choć czasem jak jest jakaś ważna uroczystość to nie mogę odmówić. Mój tata się zgodził żebym uczęszczała do tego studia muzycznego i już rozmawiał telefonicznie z właścielem studia. Miałam pójść wypełić formularz a następnego dnia przyjść na przesłuchanie. Gdy wraz z ojcem wprowadziłam się do nowego domu byłam przerażona co mnie może spotkać w nowym mieście.
-Vanesso, musisz iść dzisiaj do tego studia wypełnić formularz, pamiętaj - powiedział tata.
-Tak tato pamiętam. Może teraz pójdę - powiedziałam i wyszłam do studia.
Stanęłam przed ogromnym budynkiem, westchnełam i weszłam do środka. Wnętrze budynku było duże oraz ładnie przystrojone. Po lewej stronie zobaczyłam drzwi i pomyślałam że to musi być pokój nauczycielski. Zapukałam.
-Proszę - odezwał się miły i ciepły głos po czym weszłam i stanęłam przed właścicielem studia Antoniem. -Ty jesteś Vanessa tak ?
-Tak.
-To proszę tu masz formularz, pamiętaj aby zaznaczać odpowiednie punkty.
Przytaknęłam i wzięłam się za jego wypełnianie. Było tam napisane jak masz na imię i na nazwisko. Oczywiście napisałam że Vanessa Pero (Tak mam na nazwisko). Były tam różne pytania i otwarte i zamknięte. W końcu skończyłam i oddałam swoją pracę Antoniowi.
-Dziękuję i jutro przyjdź na przesłuchanie. Możesz już iść - powiedział i udałam się w kierunku drzwi.
-Do widzenia.
-Do widzenia.
Na korytarzu ujrzałam masę uczniów a wśród nich przystojnego, wysokiego bruneta. Jest naprawdę przystojny i nie jedna dziewczyna by się o niego pobiła. Wpatrywałam sie przez dłuższą chwilę w niego aż usłyszałam obok siebie czyjś głos.
-Cześć - odwróciłam się i ujrzałam dwie uśmiechnięte dziewczyny wpatrujące się we mnie. - Jestem Francesca a to jest Camila.
-Cześć. Jestem Vanessa.
-A Vanessa. Zapisujesz się do studia ?
-Tak. Jutro idę na przesłuchanie.
-A może chciałabyś z nami pójść do resto bandu ?
-Gdzie ?
-Resto band jesr to bar w którym czasami się po lekcjach spotykamy - wytłumaczyła mi Camila.
-No, jasne. Możemy iść, tylko zadzwonię do taty - powiedziałam i po czym wzięłam telefon i znalazłam numer ojca.
-Tato, mogę iść z koleżankami do baru ?
-Już znalazłaś koleżanki ?
Tak, to mogę ?
-Dobra ale wróć niedługo.
-Dzięki, pa - rozłączyłam się i schowałam telefon do torebki.
-To idziemy ? - Zapytałam.
-Tak - odparła Francesca i się do mnie uśmiechnęła po czym razem wyszłyśmy do resto bandu.

To tyle I rozdziału. Za nie długo dodam II rozdział :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz