sobota, 12 października 2013

Rozdział V

Hej :* Nareszcie piszę no i mam dla was V rozdział : 3

Rozdział V 

Jego pomoc bardzo mi się przydała i jestem mu za to wdzięczna. Tylko wciąż nie dociera do mnie to co się tam stało. Przecież on prawie mnie POCAŁOWAŁ ! To był dla mnie szok. A co jeśli naprawdę mu się podobam ? Mam komuś o tym powiedzieć ? Tacie ? Lepiej zostawię to dla siebie, najwyżej napiszę o tym w pamiętniku. Gdy doszłam do domu to szybko poleciałam do mojego pokoju. Rzuciłam torebkę na łóżko i puściłam muzykę z telefonu. Próbowałam przypomnieć sobie kroki, których mnie Maxi nauczył. Na szczęście pamiętam co do jednego. Nagle usłyszałam pukanie do drzwi.
-Proszę - rzekłam i do środka wszedł tata.
-Vanesso, chodź na kolację - powiedział. - co się stało ? - dodał widząc moją minę.
-Nic się nie stało. Zaraz zejdę.
-Ale pamiętaj że mi możesz wszystko powiedzieć.
Po wyjściu mojego ojca wzięłam pamiętnik i zapisałam w nim wrażenia z dzisiejszego dnia. Miałam co pisać na przykład o tym że poznałam dziś cudownych ludzi lub gdy ujrzałam tego bruneta na korytarzu w studiu to poczułam się jak w niebie. Gdy skończyłam pisać to zeszłam na dół do jadalni i usiadłam na przeciwko taty przy stole.
-Van, musisz zrobić porządek w pokoju bo wiesz że jutro mamy gości.
Sprzątanie nie jest moim ulubionym zajęciem ale jutro Suzanne i Lucas przyjeżdżają i źle by było gdyby zastali mnie w bałaganie więc tylko przytaknęłam i wzięłam się za smarowanie chleba marmoladą truskawkową. Po zjedzeniu poszłam do pokoju i zajęłam się składaniem ubrań rozwalonych na łóżku. Następnie odkurzyłam i pościerałam kurze na biurku i szafkach. Po tym wszystkim można było uznać mój pokój za posprzątany. Postanowiłam sobie dalej ćwiczyć do muzyki mój układ choreograficzny, który zatańczę jutro na przesłuchaniu. Po godzinie ćwiczeń poczułam silne zmęczenie i powieki same mi się zamykały. Poszłam do łazienki się umyć i przebrać do piżamy a następnie poszłam do mojego pokoju i weszłam do ciepłego łóżka. Nawet nie zorientowałam się jak szybko zasnęłam.

Przepraszam że taki krótki ale w tym rozdziale chciałam uwiecznić wszytko do końca dnia :> Nie wiem ile będziecie musieli czekać na następny rozdział ale niebawem dodam :> Pa patki ;***

wtorek, 1 października 2013

Rozdział IV

Hejka miśki ;* Przepraszam że dłuuugo nie dodawałam rozdziałów ale wiecie szkoła, szkoła i jeszcze raz szkoła :( Nareszcie dzisiaj skończyłam IV rozdział i mam nadzieję że będzie się podobać :) Na V niestety będziecie musieli jeszcze trochę poczekać :( No więc oto IV rozdział <3

Rozdział IV


Byłam tylu rzeczy ciekawa. Na przykład jaki dom ma Maxi albo jak dobrze on tańczy ale z pewnością świetnie jak Cami powiedziała że jest najlepszym tancerzem w studio. Spacerowałam sobie do domu Maxiego przy okazji obserwując widoki bo chciałam lepiej poznać Buenos Aires. Tu jest prześlicznie ! Tyle drzew, parków, polanek, śliczne jest to miasto. Po chwili stanęłam przed wskazanym przez wiadomość adresem i ujrzałam śliczny, duży dom. Podeszłam do drzwi i zadzwoniłam. Po kilkunastu sekundach drzwi mi otworzył Maxi.
-Cześć.
-Cześć.
-No to chodź, zapraszam - powiedział po czym wsunęłam się do jego mieszkania. Ma on naprawdę duży i ładny dom który przypomina ville. Maxi poszedł na górę a ja podążyłam za nim. Weszliśmy do jakiegoś pomieszczenia w którym było kilka szafek a na niektórych były medale i puchary.
-Wow ! - Zawołałam z podziwu.
-Tak to moja sala ćwiczeń. Nie dawno dostałem - uśmiechnął się do mnie Maxi.
-To ćwiczymy ?
-Tak. Pokażę ci kilka kroków a potem ty powtórzysz - powiedział Maxi po czym coś zatańczył - No teraz twoja kolej.
Stanęłam na środku sali i starałam się powtórzyć kroki ale mi nie wychodziło.
-Czekaj, to musisz zrobić tak...-powiedział Maxi po czym mnie objął i starał się nauczyć kilku ruchów. Nagle spojrzałam na niego a on także się we mnie wpatrywał. Zbliżył się twarzą do mnie zupełnie tak jakby chciał mnie pocałować. W odpowiedniej chwili się ocknęłam i odsunęłam od niego. Byłam przerażona. Może ja mu się podobam ? Nie sądzę ale wszystko jest możliwe.
-Przepraszam...-szepnął trochę zawstydzony.
-Nic się nie stało - odparłam.
-Może chcesz się czegoś napić ?
-Tak, wody - odpowiedziałam po czym podeszłam do jednej z szafek i oglądałam medale. Nagle mój wzrok przykuł pluszowy miś trzymający w rękach serduszko. Podniosłam go.
-Dostałem od dziewczyny - usłyszałam za sobą głos Maxiego. - Byłej - dodał szybko.
Uśmiechnęłam się i przejęłam od niego jedną szklankę z wodą, którą trzymał w ręce. Wzięłam jeden solidny łyk i odstawiłam szklankę na półce.
-Tańczymy ? - Zapytał mnie Maxi.
-Z przyjemnością - odparłam po czym razem tańczyliśmy. Powtarzałam jego ruchy i w końcu mi trochę lepiej szło ! Po pół godzinie ćwiczeń już tańczyłam prawie perfekcyjnie !
-Świetnie ci idzie ! - Pochwalił mnie Maxi a mnie to strasznie ucieszyło.
-Dziękuję ci za lekcje. Muszę już iść. Pa - powiedziałam i go przytuliłam.
-Pa - odpowiedział i wyszłam z jego domu.


No to tyle :) Mam nadzieję że się podoba ^^ Piszcie komentarze i jak macie pomysł na następny rozdział to piszcie a może wykorzystam ;) Pozdrawiam :***